poniedziałek, 31 marca 2014

Złudzenie Szkolnej Ławki

Dooobry wieczór!
Z tej strony wita Kinga Mazela.
Mam dzisiaj urodziny, więc życzcie mi wszystkiego najlepszego, tak przy okazji.
Tematem dzisiejszej notki są szkolne ławki, lecz wejdziemy na zagadnienia fizyki kwantowej nawet! Zapraszam.
Dziś w szkole pewna gburzyca imieniem Zuzanna zajęła mi miejsce na ławce, na którym zwykle siadam i przebieram buty. Jak ona mogła? JA JA JAAAA JESTEM BÓG KRÓL DIDRZEJ. Ale nieważne.
Poprosiłam osobę z szkolnej elity intelektualnej imieniem Bartuch Bartłomiej: "plox, powiedz jej, że siedzi na moim miejscu i to jest karalne". Stwierdził, że gdyby się uprzeć, to można by zakwalifikować to jako kradzież mienia.
Hmm... Osobiście uznałabym to bardziej za złośliwe, wyrachowane dokuczanie, ale jak kto woli.
NO ALE CZY ŁAWKI W SZKOLE W OGÓLE ISTNIEJĄ?
Przyrzekam, przy myśleniu o tym mam podobny mindfuck, jak przy próbie zrozumienia teorii wieloświatu albo eksperymentu z kotem Schrödingera.
No bo... A co, jeśli nie ma czegoś takiego jak ławka w szkole
A jeśli ławka to halucynacja wywoływana przez szkolną kredę?
Jeśli utrzymujemy się w pozycji siedzącej siłą woli? Autosugestii?
Damn, to byłby przekręt na światową skalę.
Co jest więc prawdą? Czy ławki istnieją?
Czy sama obserwacja może wpływać na rzeczywistość?
Co to rzeczywistość?
A co, jeśli jest to iluzja wykreowana przez mój mózg w stanie śpiączki? Iluzja w iluzji, sen we śnie, pierdolona filozofia.
Co jeśli przejdę przez ścianę? Składa się ona przecież głównie z nicości.
Może powinnam zacząć pić ocet?

POWRACAJĄC DO TEMATU...
Ławeczki w szkole to takie codzienne zjawisko, że nawet się nad nimi nie zastanawiamy.
Czy ławki mają duszę? Czy lubią, gdy na nich siedzimy? Albo gdy po nich rysujemy?
Mój nie-do-końca zgrabny tyłek ławki pewnie hejtują. Albo nabijają się z niektórych osóbek.
Jak komunikują się ławki? Och, to już temat do rozważań~! Ławka wysyła niewerbalne telepatyczne fale ławkowe, które również zagłuszają radio w szkole. Poza tym dzięki ławkom często brakuje w szkołach zasięgu. Ławki to robią z premedytacją chcąc uprzykrzyć życie uczniom. Ławki są przewrotne, złe i uberwredne. Najgorsze są te z drewna z modrzewia!
Innym razem wyjawię, dlaczego.
Nie wiem, kto wymyślił ławki. Chyba jaskinius, który złapał wilka od siedzenia na kamieniu. Oczywiście nie chodzi mi o wilka jako zwierzę, które upolował - wtedy nie byłoby sensu w wymyślaniu ławki.
Taki przedpotopowiec nie wyobrażał sobie nawet, że w ławkach zaklęte są złe duchy szatanistów jak Jimi Hendrix co nie mogą znaleźć ukojenia po śmierci. 
Ach, co ja gadam! Przecież ławki nie istnieją! 
Czy ławka jest nowa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz